Krótkie przedstawienie.

Wybuch wulkanu wyrzucającego w powietrze rozgrzaną do czerwoności lawę to widok niezwykle efektowny. Erupcji towarzyszy zwykle wypływ roztopionej lawy lub potężne, przesłaniające słońce chmury pyłu. Wulkan to po prostu otwór w Ziemi, przez którą ognista mieszanina gazów, pary wodnej, popiołu, bryłek półpłynnej skały, zwanej lawą, wyrzucana jest do atmosfery. Wulkaniczne popioły, opadające po wybuchu, nawarstwiają się i twardnieją, tworząc lekką, szarą skałę. Tak po milionach lat z produktów erupcji powstały wulkaniczne góry. Są one często wysokie, mają kształt stożka z kraterem na szczycie. Wiele wulkanów znajduje się pod powierzchnią morza.

Niektóre wulkany są bardzo młode. W lutym 1943 r. nowy wulkan narodził się w Meksyku. Pewnego dnia na polu kukurydzy zauważono małą szczelinę. W ciągu 24 godzin zmieniła się ona w szeroką na 25 metrów rozpadlinę, przypominającą kocioł z popiołem i rozpaloną do czerwoności skałą. Wkrótce wylewająca się lawa utworzyła 10-metrowy pagórek. . Po dziewięciu latach wulkan, znany dziś pod nazwą Paficutin, osiągnął ostatecznie wysokość 405 metrów. Podwodne wulkany dają niekiedy początek wyspom. W 1963 r. na przykład eksplodował nagle podwodny wulkan u południowych wybrzeży Islandii. Chmury pary i dymu wypełniły powietrze. Nowa wyspa narodziła się z lawy, którą wypłynęła z krateru wulkanu. Nosi nazwę Surt-sey, od Surtr - imienia staronorweskiego boga ognia. Erupcja wygasła po trzech latach, a wyspa osiągnęła powierzchnię 1,9 km2.

Comments are closed.