Ciekawostki.
Nazwa .wulkan” pochodzi od imienia Vul-canus - rzymskiego boga ognia.
No Ziemi istnieje mniej więcej tysiąc trzysta czynnych wulkanów. Za czynny uważa się wulkan, który wybucha regularnie lub wybuchł przynajmniej raz w ciągu ostatnich l0000 lat.
Wulkan, który nic przejawiał aktywności od 10000 lat, nazywany jest wulkanem drzemiącym. Stan uśpienia może trwać 25000 lat. Jeśli nie jest aktywny dłużej - wulkan uważany jest za wygasły.
Większość wulkanów kuli ziemskiej znajduje się pod wodą, dlatego nie można ich obserwować, ale około pięćset wulkanów to znane szczyty.
Największym kraterem wulkanicznym na świecie jest krater wulkanu Toba na Sumatrze w Indonezji Ma on 1775 km’.
Wulkany są bardzo malownicze. Tworzą niezwykłe krajobrazy, które sprawiają, że natura wokół staje się jeszcze piękniejsza. Niestety w przypadku, gdy dochodzi do erupcji cały krajobraz się diametralnie zmienia. Natura jest często niszczona, ale potem staje się zastępowana czymś innym. Wulkany mają bowiem to do siebie, że potrafią doszczętnie zniszczyć, ale również zbudować coś z niczego. Jest to góra, która choć strasza to wzbudza podziw i szacunek.
Chmury z krateru.
Jeśli magma ma bardzo dużą lepkość, a zawarte w niej gazy wywierają niskie ciśnienie, erupcji towarzyszą chmury gorącego popiołu i gazów, które potem opadają błyskawicznie w dół w postaci „rozżarzonej lawiny”. Gorące gazy i popiół pędzą w dół zbocza piroklastyczną falą nazywaną nuee ardente (z francuskiego - gorąca chmura), która niszczy wszystko na swojej drodze. Ten typ erupcji nazwano typem Pelee, od imienia wulkanu na karaibskiej wyspie Martynice, który 8 maja 1902 r. zniszczył miasto St. Pierre, uśmiercając 30 000 ludzi. Jedynym, który przeżył ten straszliwy kataklizm, był mężczyzna odbywający karę w więzieniu. W jego celi znajdowało się jedynie maleńkie okienko. Mount St. Helens w stanie Washington, w Stanach Zjednoczonych, wybuchł w bardzo straszny sposób. Ten wulkan nie przejawiał żadnej aktywności przez niemal 123 lata, lecz feralnego dnia -18 maja 1980 r. wszystko się zmieniło. Wybuch był nadzwyczaj widowiskowy. W istocie, erupcja była tak potężna, że spowodowała oderwanie się zbocza góry.
Chmury gazu i popiołu runęły piroklastyczną falą po zboczu wulkanu, paląc i niszcząc wszystko, co napotkały po drodze. Wybuch zniszczył, między innymi, ogromne połacie lasu. Erupcja, trwająca prawie dziewięć godzin, dostarczyła do atmosfery miliony ton popiołu. Potem ulewny deszcz zamienił nagromadzone popioły i pyły w szlam. Chociaż przewidywano wystąpienie erupcji, wielu ludzi zignorowało te ostrzeżenia.
Typ Vulcano.
Wiele wulkanów występuje wzdłuż tzw. „ogniowego pierścienia Pacyfiku” (kolor ciemnoniebieski), który pokrywa się z krawędziami płyt i ciągnie się wzdłuż zachodniego wybrzeża Azji i zachodnich brzegów obu Ameryk.
Groźniejszy typ erupcji nosi miano pochodzące od nazwy innego włoskiego wulkanu. W przeciwieństwie do deszczu drobnych odłamków skał, które nie opadają zbyt daleko, podczas erupcji typu Vulcano wyrzucane są zestalone bloki lawy na odległość kilku kilometrów. Lawa jest bardziej lepka, co utrudnia ucieczkę gazów. Narastające ciśnienie gazów sprawia, że eksplozje są rzadsze, ale gwałtowniejsze.
Najgroźniejsze wybuchy to erupcje typu Pliniusz (lub Wezuwiusz). Najsłynniejszym takim zdarzeniem w historii był wybuch Wezuwiusza w 79 r., w południowych Włoszech. Zagładzie uległy wówczas dwa miasta - Pompeje i Hercula-num. Z 20000 mieszkańców Pompei zginęło około 10%, pozostali przy życiu dość długo drążyli w popiołach i pumeksie tunele, by dostać się do zasypanych, ale nie naruszonych domów. Natomiast Herculanum zostało pokryte pyłami. Na świecie jest nadal bardzo wiele czynnych wulkanów, które stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia obywateli.
Jakie mamy rodzaje lawy?
Lawa wydobywająca się z wulkanu osiąga temperaturę 100° C i może spływać po zboczach z prędkością ponad 165 m/s. Im dalej od krateru, tym jej ruch jest wolniejszy, a temperatura niższa. Wyróżnia się dwa rodzaje lawy, których nazwy pochodzą z języka hawajskiego. Lawa zwana „pahoehoe” zastyga w postaci gęsto pofałdowanej skorupy, przypominającej grube liny, pod którą nadal trwa ruch. Drugi typ, zwany „aa”, tworzy nieregularne nagromadzenia bloków o szorstkiej powierzchni. Erupcje nie wszystkich wulkanów mają taki sam przebieg. Decyduje o tym rodzaj gazów i ilość pary wodnej zawartej w magmie. Zdarza się, że kolejne erupcje tego samego wulkanu mają różny przebieg. Aktywność wulkanów hawajskich (i innych, tzw. wulkanów tarczowych) ma bardzo spokojny charakter. Rozpalona lawa wydobywająca się z krateru jest ruchliwa i rzadka. Rozlewa się swobodnie. Gazy uwięzione w magmie mogą niekiedy wysoko wyrzucać fontanny ciekłej lawy. Tak zachowują się na przykład wulkany Mauna Loa i Kilauea, dlatego ten rodzaj erupcji nazwano typem hawajskim. Erupcję typu Stromboli cechują gwałtowne, ciągle powtarzające się eksplozje, podczas których zostaje wyrzucona zakrzepnięta, rozżarzona do czerwoności lawa w postaci bomb wulkanicznych. Opadają one w postaci gradu niewielkich kamieni u podnóża wulkanu. Nazwa tego typu erupcji pochodzi od ciągle czynnego wulkanu Stromboli we Włoszech.
Głębinowe wrażenia.
Wulkany występują w słabszych miejscach skorupy ziemskiej. Ziemię otacza twarda zewnętrzna powłoka nazwana litosferą. Łączy ona w sobie skorupę i stałą warstwę górnego płaszcza. Litosfera dzieli się na rozległe, sztywne bloki, zwane płytami.
Te płyty znajdują się w nieustannym ruchu, napędzane przez siły drzemiące w głębi Ziemi. W pewnych miejscach ten ruch powoduje powstanie grzbietów, w innych płyty zagłębiając się w głębokie rowy, zsuwają się z powrotem w głąb Ziemi. Jest to zjawisko zwane subdukcją. . Czasem przesuwające się płyty zderzają się, czasem rozsuwają - widoczne to jest na ich krawędziach. We wszystkich takich miejscach istnieją warunki sprzyjające powstawaniu wulkanów.
Poniżej skorupy ziemskiej znajduje się warstwa zwana płaszczem. W jej obrębie, poniżej litosfery, na głębokości ponad 100 km występuje jeszcze jedna warstwa - astenosfera. Z powodu wysokiej temperatury część występujących tu skał topi się. Ten półpłynny materiał, zawierający także wodę i gazy, zwany magmą, gromadzi się w specjalnych zbiornikach i komorach. Magma jest gorętsza i lżejsza od zewsząd otaczających ją skał, gdy więc jej ciągle przybywa, roztapia większość skał leżących nad nią. Przeciskając się ku powierzchni, magma tworzy kanał, zwany przewodem wulkanicznym. Gazy uwięzione w magmie próbują znaleźć sobie ujście, co powoduje wzrost ciśnienia. Ostatecznie gazy wyciskają magmę poprzez jakieś słabsze miejsce skorupy w postaci lawy.
Wulkany od lat były znane ze swej niszczycielskiej działalności. Są one jednak budulcem czegoś nowego, czegoś zupełnie innego. Właśnie taka sytuacja miała miejsce w przypadku pewnej wyspy, która z powodu erupcji wulkanu przestała istnieć i zamieniła się w nieco mniejszą. Takie zjawiska występują niezwykle rzadko, ale jednak mają miejsce i są zazwyczaj bardzo widowiskowe. W 1883 r. erupcja doprowadziła do całkowitej zagłady wulkanicznej wyspy Krakatau, położonej między Sumatrą, a Jawą. Wulkan przebudził się cztery miesiące wcześniej. Dwudziestego siódmego sierpnia Krakatau rozsadził swój stożek podczas „najgłośniejszej erupcji na Ziemi”. Huk byt słyszalny w odległej o 4000 km Australii. Miliony ton pyłów i popiołów uniosły się w powietrze, przesłaniając słońce i wywołując niezwykłe zjawiska optyczne, np. wielobarwne zachody słońca, podziwiane na całym świecie. Gigantyczne fale oceaniczne, zwane tsunami, uderzyły o brzegi Jawy i Sumatry, zabijając trzydzieści sześć tysięcy ludzi. Gdy chmury rozrzedziły się, okazało się, że większa część wyspy przestała istnieć. Wyłoniła się nowa mała wyspa. Ochrzczono ją imieniem Anak Krakatoa - „dziecko Krakatau”. Obecnie wulkan ma około 200 m wysokości.
Wybuch wulkanu wyrzucającego w powietrze rozgrzaną do czerwoności lawę to widok niezwykle efektowny. Erupcji towarzyszy zwykle wypływ roztopionej lawy lub potężne, przesłaniające słońce chmury pyłu. Wulkan to po prostu otwór w Ziemi, przez którą ognista mieszanina gazów, pary wodnej, popiołu, bryłek półpłynnej skały, zwanej lawą, wyrzucana jest do atmosfery. Wulkaniczne popioły, opadające po wybuchu, nawarstwiają się i twardnieją, tworząc lekką, szarą skałę. Tak po milionach lat z produktów erupcji powstały wulkaniczne góry. Są one często wysokie, mają kształt stożka z kraterem na szczycie. Wiele wulkanów znajduje się pod powierzchnią morza.
Niektóre wulkany są bardzo młode. W lutym 1943 r. nowy wulkan narodził się w Meksyku. Pewnego dnia na polu kukurydzy zauważono małą szczelinę. W ciągu 24 godzin zmieniła się ona w szeroką na 25 metrów rozpadlinę, przypominającą kocioł z popiołem i rozpaloną do czerwoności skałą. Wkrótce wylewająca się lawa utworzyła 10-metrowy pagórek. . Po dziewięciu latach wulkan, znany dziś pod nazwą Paficutin, osiągnął ostatecznie wysokość 405 metrów. Podwodne wulkany dają niekiedy początek wyspom. W 1963 r. na przykład eksplodował nagle podwodny wulkan u południowych wybrzeży Islandii. Chmury pary i dymu wypełniły powietrze. Nowa wyspa narodziła się z lawy, którą wypłynęła z krateru wulkanu. Nosi nazwę Surt-sey, od Surtr - imienia staronorweskiego boga ognia. Erupcja wygasła po trzech latach, a wyspa osiągnęła powierzchnię 1,9 km2.